
W ostatnich dniach w okolicach Zambrowa, a dokładniej w Czerwonym Borze, wzrosły obawy mieszkańców związane z obecnością grupy migrantów. Kilkudziesięciu cudzoziemców, prawdopodobnie pochodzących z Afryki, zostało umieszczonych w tamtejszym ośrodku dla cudzoziemców, w pobliżu jednostki wojskowej. Mimo że migranci spacerują po pobliskich wsiach, lokalne władze nie zostały wcześniej poinformowane o ich przybyciu, co wywołało niepokój wśród społeczności lokalnej.
Obawy o bezpieczeństwo mieszkańców okolicznych miejscowości, takich jak Czerwony Bór, Bacz Mokre i Zbrzeźnica, zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych, a także w ogólnopolskich mediach. „W ostatnim czasie możemy zauważyć grupy migrantów spacerujące po okolicznych wsiach, co budzi niepokój wśród mieszkańców Czerwonego Boru, Bacz Mokrych i Zbrzeźnicy” – informował na swoim profilu społecznościowym radny Sebastian Mrówka. „Co więcej, ośrodek znajduje się w bliskiej odległości od jednostki wojskowej, co rodzi pytania o bezpieczeństwo mieszkańców i całego kraju” – dodał.
Reakcją na sytuację było złożenie interpelacji przez radnego Mrówkę do wojewody podlaskiego. W piśmie pyta on m.in., kto podjął decyzję o ulokowaniu migrantów w Czerwonym Borze i na jakich zasadach, a także dlaczego samorządy lokalne nie zostały uprzedzone o tej decyzji. Radny domaga się także informacji na temat środków, które zostały podjęte w celu zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom. Podkreśla również, że mieszkańcy byliby mniej zaniepokojeni, gdyby zostali wcześniej poinformowani o przyjeździe cudzoziemców, tak jak miało to miejsce w przypadku uchodźców z Czeczenii, którzy byli pierwszymi lokatorami ośrodka w Czerwonym Borze.
Obawy dotyczące bezpieczeństwa, wynikające z braku komunikacji między administracją a lokalnymi społecznościami, stają się coraz bardziej widoczne. Mieszkańcy zadają pytania o przyszłość tej sytuacji, licząc na rzetelną informację i odpowiednie działania, które zapewnią im poczucie bezpieczeństwa.
24@bialystokonline.pl