Funkcjonariusze ruchu drogowego zarejestrowali w Śniadowie motocyklistę, który przekroczył prędkość w terenie zabudowanym o 33 km/h. Gdy próbowali go skontrolować, gwałtownie przyśpieszył i ominął policjanta dającego mu sygnały do zatrzymania. Drugi pomiar wskazał jazdę aż o 72 km za szybko. Wtedy mundurowi wsiedli do radiowozu i rozpoczęli pościg. Kierowca uciekał polnymi drogami, cały czas oglądając się za siebie. Nie reagował na dawane sygnały świetlne i dźwiękowe. Gdy motocyklista wjechał w drogę gruntową, policjanci stracili go z oczu. Mundurowi szybko ustalili tożsamość uciekiniera i pojechali do miejsca jego zamieszkania. Tam żona 58-latka oświadczyła, że właśnie rozmawiała z mężem, który wraca pieszo polnymi drogami. Mundurowi wyjechali mu na przeciw.
Jak się okazało mieszkaniec gminy Śniadowo był trzeźwy, ale nie potrafił wytłumaczyć swojego zachowania. Od razu stracił prawo jazdy.
Sprawa uciekiniera trafi do sądu. Zgodnie z kodeksem niezatrzymanie pojazdu pomimo wydawanych poleceń podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.
ewelina.s@bialystokonline.pl