
Bilety sprzedają się jak świeże bułeczki
Przed Jagiellonią niezwykle ważny mecz z Piastem Gliwice. Piastem, który jest bardzo niewygodnym rywalem, choć trzeba przyznać, że w ostatnim czasie drużyna ta znajduje się w dołku, o czym świadczy fakt, że gliwiczanie mają za sobą trzy porażki z rzędu (0:3 z Rakowem Częstochowa, 1:2 z Puszczą Niepołomice i 0:2 z Widzewem Łódź). O tym, że niedzielna potyczka jest niezwykle istotna, doskonale wiedzą białostoccy kibice, którzy na stadionie stawią się w niedzielę niemal w komplecie. Już w czwartek sprzedanych było ponad 16 tys. wejściówek.
- Przy pełnych trybunach na pewno gra się lepiej, choć też pojawia się trochę większa presja. Cieszymy się, że kibice przychodzą nas oglądać i dopingować. Postaramy się zagrać jak najlepiej, żeby dostarczyć im radości i sprawić, że nie pożałują przyjścia na stadion w tę niedzielę. Postaramy się wygrać ten mecz - zapowiada Norbert Wojtuszek, boczny defensor Dumy Podlasia.
Żółto-Czerwoni wygrali w środku tygodnia starcie z Wisłą Kraków, którego stawką był Superpuchar Polski, ale wcześniej zaliczyli wstydliwą porażkę w Gdańsku. Czy białostoczanom uda się powrócić na zwycięską ścieżkę w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy?
- Na pewno do tego meczu trzeba podejść trochę inaczej niż do spotkania z Lechią. Trzeba od początku zdominować rywala i ułożyć sobie mecz tak, by potem nie działy się takie rzeczy jak w Gdańsku. Myślę, że jesteśmy do tego zdolni, a czy to zrobimy, okaże się w niedzielę. Mam nadzieję, że tak będzie - dodaje Wojtuszek.
Rywal jest niewygodny
Największym atutem Piasta jest gra w destrukcji. Gliwiczanie stracili do tej pory tylko 28 goli, co stanowi jeden z lepszych wyników w lidze. Drużyna trenowana przez Aleksandara Vukovicia potrafi "zabić" spotkanie oraz obrzydzić przeciwnikom grę i bardzo często to robi. O tym, że z Piastunkami rywalizuje się bardzo ciężko Żółto-Czerwoni w ostatnim czasie nie raz już się przekonywali. W czterech najświeższych potyczkach z tym zespołem Jagiellończycy zwyciężyli tylko raz - konkretnie jesienią 2024 r. - a wcześniej trzy mecze kończyły się remisami. W starciach tych padło też tylko 5 goli.
Ciekawostką jest fakt, że niedzielny pojedynek poprowadzi sędzia z Japonii - Yūsuke Araki. Warto też dodać, że mecz z Piastem rozpocznie się o dosyć nietypowej porze, bo o godz. 12.15.
rafal.zuk@bialystokonline.pl