Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku w ubiegłym tygodniu otrzymał zgłoszenie o włamaniu do jednego ze sklepów na terenie Białegostoku. Na miejsce natychmiast przyjechali policjanci z "patrolówki", w tym przewodnik wraz z psem służbowym, który wabi się "Dym".
- Policyjny pies natychmiast podjął trop, który doprowadził mundurowych do jednego z mieszkań na osiedlu Dziesięciny. W mieszkaniu na pierwszy rzut oka znajdowały się trzy osoby, jednak czujność policjantów doprowadziła do ujawnienia pod łóżkiem czwartego mężczyzny, który w trakcie legitymowania posługiwał się dokumentem należącym do innej osoby - podaje Komenda Miejska Policji w Białymstoku.
Policjanci ustalili również, że chowający się przed policją nastolatek to 17-letni podopieczny Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, przez który jest poszukiwany. Funkcjonariusze ustalili też, że wśród mężczyzn jest drugi nieletni, poszukiwany także przez Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy.
Wstępne straty właściciel sklepu wycenił na kwotę 400 zł. Dwójka z zatrzymanych noc spędziła w policyjnym areszcie, a nieletni - w Policyjnej Izbie Dziecka.
Obaj nieletni usłyszeli już zarzuty. Teraz o ich dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.
24@bialystokonline.pl