Autorzy powyborczej analizy - dr hab. Bartłomiej Michalak i dr Jarosław Zbieranek - do głównych przyczyn kryzysu zaliczyli problemy związane z programem informatycznym, skostnienie organów administracji oraz brak działań informacyjnych. Uważają, że należy zwiększyć transparentność działania PKW i KBW oraz przypisać konkretnym organom odpowiedzialność za: organizację wyborów i referendów, nadzór nad przestrzeganiem prawa wyborczego, audyt organizacyjny i ewaluację wyborów, informację oraz edukację wyborczą i kontrolę finansowania polityki.
Dr Adam Gendźwiłł i dr Jarosław Flis, kolejni z autorów analizy, problem wysokiej liczby głosów nieważnych powiązali głównie z zastosowaniem książeczek wyborczych - mniej czytelnych niż te używane za granicą. Warto przypomnieć, że o ich formie decydowali nie eksperci, lecz politycy. Dr Gendźwiłł rekomenduje uproszczenie instrukcji głosowania i skrócenie list kandydatów, a także, ponieważ głosy puste świadczyć mogą o dezaprobacie wobec wszystkich kandydatów, dopuszczenie głosu "żaden z powyższych". Zdaniem dr. Flisa forma karty do głosowania mogła znacząco wpłynąć także na wynik wyborów - w przypadku książeczki głosy przypadkowe koncentrują się na pierwszej stronie.
Rażące rozminięcie się wyników badań exit poll i wyników wyborów ogłoszonych przez PKW zdaniem dr. Adama Gendźwiłła i Jakuba Rutkowskiego związane było z wyglądem wykorzystanych w badaniu kart do głosowania - karty IPSOS były jednostronicowe i zawierały tylko nazwy komitetów wyborczych, bez nazwisk kandydata.
Dr Anna Frydrych, omawiając kwestie związane z uczciwością podczas przebiegu wyborów, rekomenduje wydłużenie czasu na składanie protestów wyborczych do dwóch tygodni od momentu ogłoszenia wyników oraz przeprowadzenie kampanii informującej obywateli o tej procedurze. Niedoinformowanie było też w dużej mierze efektem braku pogłębionej dyskusji wokół wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych, co zdaniem dr. Adama Gendźwiłła również nie pozostało bez wpływu na wynik wyborów.
ewelina.s@bialystokonline.pl